piątek, 7 czerwca 2013

baranki do kuchni...

Nosiłam się z zamiarem uszycia fartuszka od kiedy w moim składziku pojawił się materiał w baranki a kiedy dotarł do mnie  materiał w serduszka już wiedziałam że to będzie ten zestaw :)
Poszperałam troszkę w sieci trafiłam na przykład TU. Tutek Ewki bardzo mi pomógł coś gdzieś tam jeszcze doczytałam i jest mój pierwszy! Ma trochę inne rozmiary niż ten w kursie. Fartuszek z założenia jest dla małej dziewczynki (ale nie miałam możliwości zrobienia pomiarów) ale zakładałam że dziecko rośnie i fartuszek będzie dłużej służył jeśli będzie większy (znaczy się trochę za duży)

Mój uszytek jedzie właśnie do Bydgoszczy, do Anastazji. Mam nadzieję że się przyda i niecierpliwie czekam na jakieś fotki.

W planach mam przynajmniej jeszcze jeden więc na pewno ulepszę wykonanie i chyba troszkę zmienię krój.




jak widać pokusiłam się o zrobienie własnych lamówek ;)
kroiłam na ukos względem nitki w materiale, podobno dzięki temu łatwiej układa się materiał w szczególności na łukach (i to pamiętam z czasów kiedy jeszcze moja mama była zdrowa i dużo szyła)
ale informację o tym można zaleście np tutaj chociaż ja to robiłam troszkę inaczej.






Paski też robiłam sama. Trzeba przy tym pamiętać że jeśli pasem ma mieć szerokość 2 cm to faktycznie musimy skroić pasek o szerokości 8cm.


kieszonka jak widać jest dwustronna






na zakończenie kolejny wiersz o szyciu :)


Dwie krawcowe 
Jan Brzechwa


Wędrowały dwie krawcowe, 
Szyły piękne suknie nowe. 
Szyły suknie w groszki, w kwiatki, 
W paski, w kratki i w zakładki, 
W krążki, w prążki oraz w cętki, 
Aż cieszyły się klientki.
Kiedy przyszły do Skierniewic, 
Zobaczyły osiem dziewic, 
Osiem panien burmistrzanek 
Różowiutkich jak poranek.
Wezwał burmistrz dwie krawcowe: 
„Dla mych córek zróbcie nowe 
Piękne suknie w różny deseń, 
Niech wystroją się na jesień!”
Rozłożyły dwie krawcowe 
Materiały kolorowe.
Siedem panien skromny gust ma, 
A kaprysi właśnie ósma: 
Nie chce krążków, prążków, kratek 
Ani groszków na dodatek, 
Na desenie wciąż się dąsa, 
Oczy we łzach, buzia w pąsach.

Burmistrz łamie sobie głowę, 
Wreszcie woła dwie krawcowe:
„W magistracie, jak to bywa, 
Dokumenty mam w archiwach, 
Mogę dać wam z dokumentów 
Pięćset kropek z atramentu. 
Dość już mam tej całej szopki, 
Niechaj będzie suknia w kropki!”
Burmistrzanka się uśmiecha: 
„Z kropek może być pociecha!”

Bardzo długo trwało szycie, 
Lecz wypadło znakomicie 
I na balach tym ślicznościom 
Przyglądano się z zazdrością.
Odtąd panny w Skierniewicach 
Mają kropki na spódnicach.

FAJNE
                                           Terek pozdrawia :) udanego weekendu.

3 komentarze:

  1. Fajnie i kolorowo tu u Ciebie:) Widać, że masz wyobraźnię:) W wolnej chwili zapraszam do mnie w odwiedziny, będzie mi bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesze się ,że moja instrukcja choć troszkę pomogła Ci stworzyć takich cudny fartuch...zapomniałaś jeszcze napisać jak pięknie ozdobiłaś fartuch serduchem ..Fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń